Drugie życie nieruchomości, czyli kilka słów o rewitalizacji

Kiedy nowe biurowce powstają jak grzyby po deszczu, widać je gołym okiem. Jednak warto także zwrócić uwagę na fakt, że drugie życie lub drugą młodość często dostają te wysłużone już budynki, a nawet całe części miast, które zwykliśmy już spisywać na straty.

Rewitalizacja, bo to o niej mowa – w dosłownym słowa znaczeniu oznacza przywrócenie do życia, ożywienie. W odniesieniu do przestrzeni miejskiej to wyprowadzanie ze stanu kryzysowego zdegradowanych obszarów miasta i dodaniu im nowych funkcji. Jednym słowem, rewitalizacja oprócz remontów polega także na wprowadzaniu zmian, które mają spowodować, że w danej części miasta będzie się żyło, pracowało czy spędzało czas lepiej i przyjemniej. Zagadnienia związane z tym procesem porządkuje szczegółowo ustawa z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji.

Rewitalizacja od kuchni

Wyprowadzania ze stanu kryzysowego obszarów zdegradowanych w procesie rewitalizacji to kompleksowe działania. Obejmują nie tylko remonty budynków i dróg, ale również kwestie społeczne, gospodarcze, przestrzenno-funkcjonalne, techniczne lub środowiskowe. Działania te podejmowane są w sposób zintegrowany, a przede wszystkim przemyślany i zaplanowany, prowadzone w ramach programów rewitalizacji. Jest to też proces wieloletni, prowadzony przez przedsiębiorców, właścicieli nieruchomości, lokalne władze, organizacje pozarządowe lub inne podmioty we współpracy z lokalną społecznością. Celem rewitalizacji jest maksymalne wykorzystanie potencjału danego miejsca wykorzystując jego wszystkie uwarunkowania – terytorialne, architektoniczne, gospodarcze i kulturowe. Działania podejmowane są wedle ściśle ustalonego programu. To plan rewitalizacji określa jakie jednostki i w których obszarach współpracują ze sobą i jakie podejmują przedsięwzięcia, zmierzające do ściśle określonego celu, ma za zadanie uporządkowanie wszystkich działań podejmowanych w ramach rewitalizacji i nadane im formalnego charakteru. By został zatwierdzony musi sprostać wielu konkretnym i sformalizowanym wymaganiom, zawierać plan kompleksowych i skoordynowanych działań, zawierających zaangażowanie wszelkich możliwych instytucji, podmiotów gospodarczych, władz lokalnych i społeczności lokalnej. Najważniejsze jest jednak, by był umiejętnie przystosowany do potrzeb i warunków danego obszaru.

Stare-nowe miejsca z duszą

Wiele obszarów miejskich dzięki rewitalizacji otrzymuje zupełnie nowy charakter. W miejsce starych, upadających budynków (lub w miejsce nieużytków) powstają nie tylko nowe biura, strefy handlowo-usługowe, ale także miejsca użyteczności publicznej, takie jak parki, ogrody, place zabaw. Mieszkańcy otrzymują nie tylko nowe miejsca pracy, nowe możliwości mieszkaniowe, infrastrukturę transportową, ale także możliwość rekreacji, odpoczynku, miejsca do spędzania czasu z rodziną i przyjaciółmi. Na naszych oczach z ruin dawnych fabryk, koszar, a nawet kamieniołomów objawiają się centra handlowe, osiedla, parki i obiekty mixed-use. Wiele obiektów, które nie tak dawno straszyły w miastach dziś nadaje im splendoru – Manufaktura w Łodzi, Garnizon w Gdańsku, Warszawska Wytwórnia Wódek „Koneser”, katowicka Strefa Kultury czy choćby krakowskie Solvay i okolice dworca PKS. Co ważne, miejsca te zachowują swoje najbardziej charakterystyczne historyczne cechy, które nadają im styl i dodają prestiżu. Pozwalają zachować ducha miasta, przypominają o jego historii i kulturze, przez co zwiększają atrakcyjność miast. To z kolei sprawia, że rewitalizowane obiekty i obszary miejskie stają się pożądanym miejscem dla ulokowania biznesu czy zakupu apartamentu z niniejszym adresem.

 

Nowe oblicze biurowców

Podobne szczęście spotyka także stare biurowce. Stawiane w latach 60. i 70. na potrzeby konkretnych przedsiębiorstw, najczęściej w atrakcyjnych lokalizacjach miast, po upadku lub zakończeniu działalności firm bardzo często przekształcają się w pustostany i niszczeją. Ratunkiem dla nich jest właśnie rewitalizacja, dzięki której zyskują nowy, niezwykły blask i funkcjonalność wg nowoczesnych, najnowszych norm. Nie zawsze jest to proces łatwy, ze względu na stan techniczny budynku oraz konieczność dostosowania się do warunków miejscowego planu zagospodarowania przestrzeni, ale jeśli udaje się go zrealizować, daje spektakularne efekty. Jako przykład może posłużyć tu krakowski „Szkieletor”, czyli dawny biurowiec NOT, który przez kilkadziesiąt lat straszył centrum miasta. Obecnie, po modernizacji, pełni rolę nowoczesnego centrum biznesowego z biurami o najwyższym standardzie. Rewitalizacja biurowca nie zawsze oznacza kompleksową przebudowę, czasem jest to mniej lub bardziej zaawansowany „lifting”, który poprawia jego standard – przebudowa instalacji, wymiana klimatyzacji, wentylacji, remont pomieszczeń i renowacja elewacji. Zawsze jednak przynosi same korzyści zarówno właścicielom budynku, jak i wynajmującym.

 

W wielu miejscach w Polsce wciąż trwają kolejne procesy rewitalizacji. Z niecierpliwością wyczekujemy jakie perełki – szczególnie w obszarze nieruchomości komercyjnych – przed nami odsłonią.